top of page



  • "Nie chciałam robić problemu."

  • "Nie było sensu się kłócić".

  • "Odpuściłam."

  • "Przemilczałam."

  • "Zgodziłam się, choć nie miałam na to ochoty."


To zdania, które regularnie słyszę w gabinecie.

Co ciekawe, zwykle nie wypowiadają ich osoby, które nie wiedzą, czym jest asertywność.

Wręcz przeciwnie.


Wiele z nich przeczytało książki o stawianiu granic, uczestniczyło w szkoleniach i potrafi wyjaśnić, na czym polega asertywna komunikacja.

A mimo to w ważnych dla siebie sytuacjach nadal milczą. Boją się konfrontacji, wręcz uważają to za coś złego.


Dopiero po rozmowie wiedzą, co chciały powiedzieć.

Dopiero później przypominają sobie argumenty.

Dopiero wieczorem czują złość, żal lub rozczarowanie sobą.

Dlaczego tak się dzieje?


Bo asertywność nie zaczyna się od słowa „nie”.

Asertywność zaczyna się od przekonania, że moje potrzeby, uczucia i zdanie są równie ważne jak potrzeby innych ludzi.


Jeżeli w głębi siebie nie wierzysz, że masz prawo do własnego zdania, nawet najlepsze techniki komunikacji nie pomogą Ci wtedy, gdy pojawią się emocje.

Właśnie dlatego wiele osób zna teorię, ale nadal rezygnuje z siebie.


Jak wygląda brak asertywności w codziennym życiu?


Jeden z moich klientów, mężczyzna po pięćdziesiątce, przez lata był osobą, na której wszyscy mogli polegać.

Pomagał rodzinie.

Wspierał bliskich.

Brał na siebie dodatkowe obowiązki.

Na pierwszy rzut oka wydawało się, że po prostu ma dobre serce.

Podczas naszych spotkań zauważył jednak coś ważnego.

Bardzo często pomagał nie dlatego, że chciał.

Pomagał dlatego, że bał się odmówić.

Bał się powiedzieć żonie, że myśli inaczej.

Bał się jej niezadowolenia.

Bał się konfliktu.

Gdy pojawiały się trudne tematy, wycofywał się do pracy.

Pracował więcej.

Znajdował nowe obowiązki.

Zajmował się wszystkim, tylko nie rozmową.

W ten sposób kupował sobie spokój.

Problem polegał na tym, że płacił za niego własnym zdaniem.

Z czasem zaczął odczuwać coraz większą frustrację.

Miał poczucie, że nikt go nie słucha.

Dopiero później odkrył, że sam przez lata nie dawał sobie prawa do bycia usłyszanym.

To właśnie często dzieje się wtedy, gdy brakuje asertywności.

Nie chodzi o brak wiedzy.

Chodzi o brak zgody na wyrażenie siebie.


7 sygnałów, że zgadzasz się na coś kosztem siebie


1. Szukasz zgody na własne decyzje

Zanim podejmiesz decyzję, pytasz innych o zdanie.

Nie po to, by zebrać informacje.

Potrzebujesz upewnienia się, że postępujesz właściwie.


2. Bardziej ufasz opinii innych niż własnym odczuciom

Czujesz dyskomfort.

Masz wątpliwości.

A jednak wystarczy, że ktoś powie: „Przesadzasz”, byś zaczęła podważać własne doświadczenie.


3. Godzinami analizujesz rozmowy

Po spotkaniu wracasz do niego myślami.

Tworzysz nowe scenariusze.

Układasz odpowiedzi, których nie wypowiedziałaś.


4. Boisz się rozczarować innych

Trudno Ci odmówić.

Nie chcesz sprawić przykrości.

Obawiasz się, że ktoś będzie niezadowolony.


5. Nadmiernie tłumaczysz swoje decyzje

Masz poczucie, że musisz uzasadnić każdą odmowę lub wybór.

Jakby samo Twoje zdanie nie było wystarczającym powodem.


6. Czujesz poczucie winy, gdy dbasz o siebie

Odpoczynek, granice czy czas dla siebie wywołują napięcie zamiast spokoju.


7. Rzadko pytasz siebie, czego naprawdę chcesz

Bierzesz pod uwagę potrzeby wszystkich wokół.

Zapominasz jednak zapytać siebie:

„Czego potrzebuję?”


Dlaczego tak łatwo rezygnujemy z siebie?


Najczęściej nie dzieje się to przypadkiem.

Od najmłodszych lat uczymy się funkcjonowania w relacjach.


Niektóre osoby słyszały:

  • nie sprawiaj problemów,

  • bądź grzeczna,

  • nie kłóć się,

  • pomyśl o innych.


To wartościowe wskazówki.

Problem pojawia się wtedy, gdy uczymy się, że potrzeby innych są ważniejsze od naszych.

W dorosłym życiu taki schemat może prowadzić do rezygnowania z siebie, unikania konfliktów i ciągłego dostosowywania się.


Jak odzyskiwać własny autorytet?


Zatrzymuj się i pytaj siebie

Co myślę?

Co czuję?

Czego potrzebuję?


Ucz się wytrzymywać chwilowy dyskomfort

Nie każda odmowa oznacza konflikt.

Nie każde niezadowolenie drugiej osoby oznacza, że zrobiłaś coś złego.


Traktuj opinie innych jak informacje

Ludzie mają prawo do własnego zdania.

Ty również.

Nie musisz zgadzać się ze wszystkimi, aby zasługiwać na szacunek i akceptację.


Zdrowe relacje nie wymagają rezygnacji z siebie.

Nie wymagają milczenia, tłumienia emocji czy ciągłego dostosowywania się.

Wręcz przeciwnie.

Im lepiej znasz siebie, swoje potrzeby i wartości, tym łatwiej budujesz relacje oparte na szacunku i autentyczności.

Jeżeli zauważasz, że często wybierasz święty spokój kosztem siebie, warto zatrzymać się i zadać sobie jedno pytanie:

Kiedy ostatni raz naprawdę wysłuchałam siebie?

 
 
 

"Nie mogę. Nie chcę. Nie dam rady." – kiedy praca, która kiedyś cieszyła, staje się źródłem cierpienia.


Osoba przepracowana, z oznakami zmęczenia i frustracji przy biurku – ilustracja wypalenia zawodowego
Osoba przepracowana, z oznakami zmęczenia i frustracji przy biurku – ilustracja wypalenia zawodowego
"Wypalenie nie jest oznaką słabości, ale oznaką, że zbyt długo byłeś silny" – anonimowy cytat, który trafia w sedno tego, co przeżywa wielu z nas.

Wypalenie zawodowe to problem cywilizacyjny XXI wieku. Choć oficjalnie zostało uznane przez WHO za syndrom związany z pracą, nadal bywa bagatelizowane. Tymczasem konsekwencje ignorowania pierwszych objawów mogą być poważne – nie tylko dla samego pracownika, ale również dla zespołu i organizacji.

W artykule, który trzymasz przed sobą, znajdziesz nie tylko definicję wypalenia, ale przede wszystkim konkretne przykłady z życia, aktualne dane i wskazówki, jak przeciwdziałać temu zjawisku. Bo to, co najgorsze, to nie samo wypalenie. Najgorsze jest jego ignorowanie.


Czym jest wypalenie zawodowe?

Zgodnie z definicją Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), wypalenie zawodowe to zespół objawów powstałych w wyniku przewlekłego stresu w miejscu pracy, którego nie udało się skutecznie opanować.


Objawia się trzema głównymi elementami:


  • Wyczerpaniem fizycznym i emocjonalnym – objawiającym się uczuciem chronicznego zmęczenia, obniżonym nastrojem, lękiem, a nawet somatyzacją (bóle głowy, mięśni, problemy z trawieniem).

  • Negatywizmem lub cynizmem wobec pracy – dystansowaniem się od obowiązków, klientów, zespołu. Utrata zaangażowania, wzrost frustracji i uczucie bezsensu.

  • Obniżoną skutecznością zawodową – przekonaniem, że nie wykonujemy pracy dobrze, spadkiem produktywności, problemami z koncentracją.


Ale te trzy punkty nie pokazują całej prawdy. Dlatego przyjrzyjmy się ludziom, którzy przeszli przez wypalenie zawodowe.

"Po połowie roku wyłączyły mi się akumulatory. Nie mogłem ruszyć z listą trzech prostych zadań. Bez wsparcia specjalisty nie wyszedłbym z tego stanu." – Rafał, menedżer średniego szczebla w branży IT

Rafał po awansie objął zespół w kryzysie. Nie miał wsparcia, brakowało mu narzędzi, a on – jako perfekcjonista – starał się udźwignąć wszystko sam. Zaczął wcześniej, kończył później. Na spotkaniach gasł. W końcu ciało zaczęło protestować: bezsenność, lęki, pustka.


Skąd się bierze wypalenie? Przyczyny indywidualne i organizacyjne

Wypalenie to nie przypadek. To efekt długotrwałego braku równowagi między wymaganiami a zasobami.


Czynniki indywidualne:

  • Perfekcjonizm – nierealistyczne oczekiwania wobec siebie, lęk przed błędem.

  • Brak umiejętności odpoczynku – nieumiejętność oderwania się od pracy.

  • Potrzeba aprobaty – uzależnienie samooceny od opinii innych.

  • Niska odporność na stres – osoby wysoko wrażliwe, z przeszłymi traumami.

  • Trudność w stawianiu granic – zgoda na nadmiar obowiązków, rezygnacja z własnych potrzeb.


Czynniki organizacyjne:

  • Zbyt duża liczba obowiązków – niedostosowana do zasobów pracownika.

  • Brak jasnych celów – pracownik nie wie, czego się od niego oczekuje.

  • Presja na wyniki – bez wsparcia, zasobów, narzędzi.

  • Sprzeczność wartości – np. wymaganie agresywnej sprzedaży wobec wartości uczciwości.

  • Toksyczna atmosfera – mobbing, konflikty, brak zaufania.

  • Brak wsparcia przełożonego – brak informacji zwrotnej, pochwał, empatii.

"Czułam się jak trybik w absurdalnej machinie. Moja praca nie miała sensu, a ciało zaczęło się buntować: bezsenność, napięcie, bóle brzucha. Później przyszła apatia i depresja." – Anna, specjalistka ds. administracji
"Miałam wrażenie, że wszystko jest ważniejsze ode mnie. Wyniki, raporty, klientów trzeba było traktować jak bogów. Ja? Ja byłam narzędziem." – Elwira, była liderka zespołu sprzedaży

Objawy wypalenia zawodowego: kiedy ciało i umysł mówią STOP


Emocjonalne:

  • Frustracja, drażliwość

  • Cynizm, brak empatii

  • Obniżona samoocena

  • Uczucie pustki, odłączenia


Fizyczne:

  • Chroniczne zmęczenie

  • Zaburzenia snu

  • Bóle głowy, mięśni, problemy z sercem

  • Problemy gastryczne, spadek odporności


Behawioralne:

  • Unikanie zadań

  • Obniżona produktywność

  • Zwolnienia lekarskie

  • Wycofanie z życia społecznego


Wypalenie a depresja – gdzie jest granica?

Wiele objawów wypalenia pokrywa się z depresją: smutek, apatia, brak energii. Różnica polega na źródle – wypalenie ma silny związek z kontekstem pracy, natomiast depresja dotyczy wszystkich obszarów życia i często ma podłoże biochemiczne. Kluczowa jest konsultacja ze specjalistą.

"Zamiast zmieniać sytuację, ludzie robią więcej, co tylko przyśpiesza wypalenie." – Herbert Freudenberger

Koszty wypalenia: dla pracownika, zespołu i firmy


Dla pracownika:

  • Utrata zdrowia psychicznego i fizycznego

  • Poczucie pustki, brak motywacji, utrata wiary w siebie

  • Trudności w relacjach rodzinnych i społecznych


Dla zespołu:

  • Spadek zaangażowania

  • Konflikty, frustracje, rotacja

  • Obniżona efektywność i współpraca


Dla organizacji:

  • Wzrost absencji chorobowej

  • Niższa jakość usług i produktywność

  • Wypalenie liderów – rozpad struktury zespołowej


Co możesz zrobić? 7 filarów profilaktyki wypalenia

  1. Zadbaj o odpoczynek – traktuj regenerację jak obowiązek, nie nagrodę.

  2. Obserwuj siebie – reaguj na sygnały z ciała, ucz się rozpoznawać emocje.

  3. Pracuj nad granicami – nie wszystko musisz i możesz zrobić.

  4. Znajduj sens – przypominaj sobie, po co pracujesz, co Cię napędza.

  5. Dbaj o relacje – zespół i bliscy to Twoje wsparcie.

  6. Włącz ciało i ruch – arteterapia, taniec, ćwiczenia, oddech.

  7. Szukaj pomocy specjalisty – to oznaka siły, nie słabości.

"Wypalenie to moment, w którym twoje ciało mówi NIE, chociaż głowa nadal mówi TAK." – Marta, była kierowniczka HR

Potrzebujesz wsparcia? Nie czekaj, aż będzie za późno

Wypalenie nie oznacza, że jesteś słaby. Oznacza, że zbyt długo byłeś silny w trudnych warunkach.


Dołącz do mojego szkolenia z odporności psychicznej, gdzie:

  • Nauczysz się zarządzać stresem

  • Poznasz techniki emocjonalnej regeneracji

  • Dowiesz się, jak dbać o siebie i swoje granice


Bo zasługujesz na życie, w którym praca Cię nie niszczy, ale wspiera.


Literatura:

  • Helena Sęk (2000). Wypalenie zawodowe. Przyczyny, mechanizmy, zapobieganie. PWN

  • Herbert Freudenberger (1980). Burnout: The High Cost of High Achievement.

  • Christina Maslach, Michael Leiter (2016). The Truth About Burnout. Jossey-Bass

  • Zofia Pędzich (2013). Psychoterapia tańcem i ruchem. GWP

 
 
 

Nie musisz być gąbką na cudze słowa! Oto, jak brak granic psychologicznych kradnie Ci pewność siebie.


Czy zastanawiasz się, jak przestać się przejmować opinią innych i zacząć żyć w zgodzie ze sobą?


Czy masz wrażenie, że każde nieprzychylne słowo podcina Ci skrzydła? Że opinie innych determinują Twoje samopoczucie i odbierają Ci pewność siebie? Może zastanawiasz się, dlaczego tak trudno Ci zachować zdrowy dystans i czemu słowa innych są dla Ciebie tak dotkliwe? Jeśli tak, to być może problemem nie jest sama krytyka, ale brak zdrowych granic psychologicznych.


Granice psychologiczne działają jak filtr – pozwalają oddzielić, co naprawdę ma znaczenie, od tego, co nie powinno Cię dotykać. Gdy ich nie masz, przejmujesz się każdą opinią, chłoniesz cudze słowa jak gąbka i żyjesz w ciągłym lęku przed oceną. Możesz mieć poczucie, że nie masz wpływu na to, jak się czujesz, bo jesteś na łasce tego, co powiedzą inni. Ale dobra wiadomość jest taka: możesz to zmienić.


Kobieta zastanawiająca się, jak przestać się przejmować opinią innych i budować pewność siebie.
Kobieta zastanawiająca się, jak przestać się przejmować opinią innych i budować pewność siebie.

Dlaczego przejmujesz się wszystkim, co mówią inni? Odpowiedź tkwi w Twoich granicach psychologicznych!

Kiedy nie masz jasno określonych granic, Twoja samoocena staje się niestabilna – zaczyna zależeć od tego, co powiedzą inni. Przykłady?

  • Anna nigdy nie mówi, co naprawdę myśli, bo boi się krytyki. W pracy zgadza się na nadmiar obowiązków, bo nie potrafi powiedzieć „nie”, a każde nieprzychylne spojrzenie odbiera jako znak, że coś zrobiła źle.

  • Marek unika wystąpień publicznych, bo panicznie boi się oceny. Każdą uwagę traktuje jako atak, zamiast jako neutralną informację zwrotną.

  • Kasia dostosowuje się do otoczenia, by unikać konfliktów. Nigdy nie mówi o swoich potrzebach, bo nie chce sprawiać innym problemu. W głębi duszy czuje się jednak niewidzialna i niedoceniona.

Jak pisze Brené Brown w książce "Dary niedoskonałości"„Nie jesteś tym, co o tobie mówią inni. Jesteś tym, jak traktujesz siebie, kiedy nikt nie patrzy.”


Jak przestać się przejmować opinią innych i odzyskać kontrolę nad swoją wartością?

Brak granic psychologicznych sprawia, że każda krytyka uderza w Twoje poczucie własnej wartości. Jak to działa?

  • Nie oddzielasz opinii innych od swojej tożsamości. Każde słowo odbierasz jako absolutną prawdę o sobie, zapominając lub niedostrzegając swojej wartości oraz unikalności. Ignorujesz wartościowe informacje na swój temat dotyczące Twoich talentów, zasobów, doświadczeń i lekcji z nich płynących. Pamiętaj, że nie ma takich samych osób – każdy na swój sposób jest unikalny, a jednocześnie podobny (choćby przez wspólne emocje, przestrzeń społeczną i kulturową).

  • Nie wiesz, gdzie kończą się oczekiwania innych, a zaczynają Twoje własne potrzeby. Zaczynasz żyć według cudzych standardów, zapominając o sobie. Za tym kryje się poczucie bycia gorszym, niewystarczającym lub niewierzącym w swoje możliwości. Dlatego tak ważne jest dostrzeganie własnej wartości, nadawanie jej znaczenia poprzez dawanie sobie miłych słów, docenianie siebie, wspieranie w trudnych momentach oraz okazywanie sobie miłości i cierpliwości.

  • Brak granic psychologicznych sprawia, że nie masz kontroli nad swoim życiem. Twoja wartość staje się zmienna, zależna od tego, co ktoś o Tobie pomyśli lub powie. Twoje plany i marzenia odkładasz na bok, tłumacząc sobie, że teraz czas dla dzieci, męża, rodziców, że nie masz czasu dla siebie. Tak przedłużający się stan sprawia, że powoli gaśniesz, wewnątrz coraz bardziej cierpisz – czasem w ciszy i samotności. Powoli tracisz siły, co może doprowadzić do stanów depresyjnych i lękowych lub, co gorsza, narastającej frustracji i gniewu, który z czasem przeradza się w rozgoryczenie, że nikt o Tobie nie pomyśli.

Jak mówi psychoterapeutka Pia Mellody w książce „Toksyczna miłość”„Brak granic sprawia, że ludzie nie wiedzą, kim naprawdę są – zaczynają utożsamiać się z cudzymi opiniami, zamiast budować własną tożsamość.”


Nie pozwól, by cudze opinie sterowały Twoim życiem! Czas na zmianę

Co możesz zrobić, by odzyskać kontrolę nad swoją wartością i przestać się przejmować opinią innych?

  1. Zidentyfikuj swoje potrzeby – zastanów się, co jest dla Ciebie naprawdę ważne.

  2. Ćwicz odmawianie – zacznij od małych rzeczy, np. od mówienia „nie” w sytuacjach, które Cię obciążają.

  3. Zmień narrację wewnętrzną – zamiast myśleć „Co inni o mnie pomyślą?”, zapytaj siebie: „Czy to jest zgodne z moimi wartościami?”

  4. Stawiaj granice psychologiczne z szacunkiem – komunikuj swoje potrzeby jasno, ale bez agresji.

  5. Doceniaj swoje sukcesy – każde „nie” wypowiedziane w zgodzie z sobą to krok w stronę wyższej samooceny.

  6. Zacznij budować zdrowe relacje – otaczaj się ludźmi, którzy szanują Twoje granice i wspierają Cię w byciu sobą.


Jak mówi psycholog kliniczny Henry Cloud w książce „Granice”„Ludzie, którzy nie potrafią stawiać granic, cierpią podwójnie – raz, gdy inni je naruszają, i drugi raz, gdy obwiniają samych siebie za brak asertywności.”


Brak granic psychologicznych to cichy zabójca pewności siebie. Jeśli czujesz, że lęk przed oceną lub niska samoocena utrudniają Ci życie, zacznij pracę nad swoimi granicami. To proces, który wymaga czasu, ale każda zmiana, nawet mała, przynosi ogromne korzyści.

Pamiętaj, że możesz nauczyć się, jak przestać się przejmować opinią innych i budować swoje życie w zgodzie z własnymi wartościami.


Czy zauważasz u siebie brak granic psychologicznych? Jakie kroki podejmujesz, by to zmienić? Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzu!


Nie musisz przez ten proces przechodzić samemu! Możesz skorzystać z kameralnego procesu grupowego, więcej informacji o spotkaniu znajdziesz w linku: https://www.coachingopole.com/szkolenie-granice-w-relacji w trakcie których krok po kroku będziesz wspierać się w procesie dostrzegania swojej wartości, zasobów i tego, co piękne w Tobie.

 
 
 
bottom of page